IoT-Graphic

Internet rzeczy to dziedzina nowa, jednak o bardzo dynamicznym rozwoju. Ten z kolei chętnie chciałaby wykorzystać niemal każda firma, widząc w nim swój zysk. I słusznie, bo według przewidywań analityków, w przeciągu nadchodzących lat niemal każda rzecz, będzie połączona z internetem, tak by maksymalnie uprościć i zautomatyzować nasze jej użytkowanie. Choć nie każdy wykorzystuje ten potencjał (niedawno pisaliśmy o tym jak Mozilla zrezygnowała z zagłębiania się w ten segment), to niektóre firmy proponują dedykowane rozwiązania, które mają szansę się sprawdzić- tak jak Tmobile.

Jak już wspominaliśmy- każde urządzenie będzie łączyło się z internetem, by dać nam dostęp do dodatkowych funkcjonalności. Powstaje jednak tutaj mały dysonans techniczny: dla urządzeń wykorzystywanych w domu nie jest to problem – mamy router WiFi, więc podłączenie na sieci jest tak trudne, jak konfiguracja układu do zalogowania się w naszej domowej sieci bezprzewodowej. Jak łatwo sobie wyobrazić systemy pracujące poza domem, np. na dworze nie mają tego komfortu i w inny sposób muszą uzyskać podłączenie do sieci.
Obecnie, aby uzyskać podłączenie układów Internetu Rzeczy do sieci wykorzystuje się modemy korzystające z połączeń telefonii komórkowej. Aby móc skorzystać z takiego sposobu dostępu do sieci oprócz odpowiedniego sprzętu musimy posiadać także kartę SIM z odpowiednim abonamentem. Również Tmobile wyszedł do klientów z taką ofertą. Do 5 MB miesięcznie – abonament kosztować ma 20 dolarów za pierwszy rok i 6 dolarów za każdy kolejny rok i każde kolejne urządzenie. Jeśli potrzebna jest większa ilość transmitowanych danych to drugi z oferowanych pakietów zapewnia nielimitowany co do ilości transfer z prędkości 64 kbps. Ten abonament kosztuje 25 dolarów za rok. Przykład pokazuje, że w dziedzinie internetu rzeczy jeszcze wiele firm będzie w stanie się „ogrzać” i rozwinąć skrzydła.